Od zawsze kochałam zwierzęta, a zwłaszcza koty. Chociaż siostra mi opowiadała, że jak byłam mała ok. 3-4 lat, to miałam awersję do kotów. Potrafiłam złapać kota za ogon i przerzucać przez płot :-( Szczerze? NIE PAMIĘTAM TEGO, chyba wyparłam to z pamięci, bo jak sobie pomyślę jaką małą sadystką byłam, to nie wierzę. Może dlatego teraz je tak uwielbiam?
Dlaczego koty?
Uważam, że są wspaniałymi towarzyszami człowieka, trzeba tylko dostrzec w nich wyjątkowość i doceniać je za to, jakie są. A za co je cenię? Tym, którzy pytają się dlaczego mam kota a nie psa tłumaczę, że każdy kot ma swoją osobowość, że nie da się ich wytresować jak psa, który będzie robił sztuczki i aportował w nieskończoność. Kot nie przyjdzie na zawołanie, pojawi się kiedy uzna, że ma na to ochotę. I to jest w nich fajne, że mają swoje zdanie i KONIEC! A poza tym są idealne do mieszkań w bloku, gdyż nie trzeba z nimi wychodzić kilka razy dziennie. Wystarczy kuwetka, jakiś wkład do niej i już- gotowe. Oczywiście jeśli chcemy, aby nasz kotek miał styczność z naturą możemy śmiało nauczyć je wychodzić, jednak słyszałam wiele smutnych historii o osiedlowych kotach, które są maltretowane przez rozwydrzone i niewychowane dzieciaki. Dlatego moje kotki nie wychodzą na dwór, ale za to wiem, że nic im nie grozi. Przez ten blog chciałabym przybliżyć życie tych niezwykłych istot i pokazać przeciwnikom, że to wyjątkowe stworzenia!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz